Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej
Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/biolit/domains/blizej-zdrowia-blizej-natury.pl/public_html/includes/header.php on line 1123

Jak kupić szczęście?

7 października 2018
Autor: prof. Zbigniew Królicki

Kilka lat temu amerykański serwis biznesowo-technologiczny „Business Insider” postawił retoryczne pytanie: może pieniądze nie dają szczęścia dlatego, że wydajemy je nieumiejętnie i na niewłaściwie rzeczy? Na podstawie rozległych badań różnych grup ludności, prowadzonych na różnych kontynentach przez naukowców University of British Columbia, podał sześć sposobów na „kupienie szczęścia”, które wcale nie wymagają milionów na koncie.

1. Wydawajcie na innych

Wydawanie pieniędzy nas uszczęśliwia, ale tylko wtedy, kiedy wydajemy je prospołecznie, czyli na innych. Wyniki badań potwierdziły, że najszczęśliwsze były te osoby, które kupowały prezenty innym i angażowały się w działalność charytatywną przekazując fundusze. Altruiści czuli się szczęśliwsi. U tych, którzy podobne sumy pieniędzy wydali na siebie, poziom szczęścia się nie zmienił. Okazało się, że kwota nie miała większego znaczenia. Wydaje się, że 20 euro działa lepiej niż 5, ale to nie ma znaczenia. Liczy się fakt, że tę sumę przeznacza się na kogoś poza sobą. Nie ma znaczenia także cel i motywacja: czy jest to prezent dla mamy, bezzwrotna zapomoga dla sąsiada, datek ratujący życie, bądź nowy model mikroskopu do pracowni szkolnej. Warto podkreślić, że sposób wydania pieniędzy na innych nie jest tak istotny, jak sam fakt wydania na kogoś innego. Aby dodać sobie szczęścia nie trzeba szaleć z wielkimi sumami. Można przeznaczyć na to drobne kwoty i czerpać korzyści.

2. Małe przyjemności

Zamiast jednej „dużej” rzeczy, kupujcie wiele małych. Im częściej możemy kupić coś nowego, (nawet, jeśli jest to drobiazg) jesteśmy radośniejsi. Badania potwierdziły, że małe zakupy i przyjemności, ale za to częstsze - uszczęśliwiają nas w dłuższej perspektywie o wiele bardziej niż te jednorazowe, nawet najbardziej ekskluzywne. Rozwinięcie tych obserwacji doprowadziło do stworzenia specjalnego sposobu wydawania pieniędzy, który nazwano „filozofią pierwszego kawałka tortu”. Aby tę prostą zasadę opanować wyobraźcie sobie wspaniały tort, ten najwspanialszy, jaki lubicie. Jestem przekonany, że zjedlibyście chętnie cały. Sięgacie zatem po pierwszy, duży kawałek. Pierwszy kęs to wspaniałe odczucia smakowe, rewelacja, niebo w ustach. Drugi kęs - prawie taki sam, trzeci - znakomity. I oto pierwszy kawałek znika w całości.

No to może dokładka? Teraz jecie wolniej, euforia znika, ekscytacja kulinarna opada. Na propozycję trzeciego kawałka z pewnością zareagujecie zdecydowanie odmownie. A przecież zostało jeszcze ponad trzy czwarte tortu. Czy będzie tak samo smakował jutro? Nie sądzę.
Dokładnie tak samo jest z wielkimi zakupami. Poziom szczęścia nie rośnie wraz ze wzrostem wydatku. Jeżeli stać was na dwutygodniowe wakacje w Hiszpanii, to lepiej pojechać dwa razy po tygodniu, w pewnych odstępach czasu i niekoniecznie w to samo miejsce.

3. Wydawajcie pieniądze na wiedzę

Kolejna zasada mówi, że aby być szczęśliwym, należy wydawać pieniądze nie na rzeczy, ale na wiedzę, umiejętności, poczucie więzi i autonomii, na fundamentalne uczucia i doświadczenia. Eksperci uważają, że jeśli wydawanie pieniędzy nas nie uszczęśliwia to z pewnością dlatego, że wydajemy je by pokazać wyższość, albo żeby poprawiać własny status lub udowodnić coś sąsiadowi. Jeśli chcemy sobie „kupić szczęście” powinniśmy pieniądze inwestować w to, co nas emocjonalnie wzbogaca. Dzięki temu mamy poczucie kontrolowania własnego życia.

4. Przeżycia, nie rzeczy

To nie do końca prawda, że uszczęśliwiają nas namacalne dobra, gadżety, samochody, biżuteria itd. Badania wyraźnie pokazały wyższość doświadczanych przeżyć nad rzeczami. Bezcenne są dla nas chwile z bliskimi, realizowanie pasji. Niektóre z nich nie wymagają nawet pieniędzy. Oczywiście są i takie – sportowe, muzyczne, podróżnicze – do realizacji których potrzeba pieniędzy. I wydawanie ich będzie nas uszczęśliwiać, dopóki będziemy „kupować” nie tyle na sam sprzęt, co realizację pasji.

5. Oszczędzajcie i zyskujcie czas

Ludzie podobno dzielą się na tych, co mają czas i na tych co mają zegarki - niekiedy bardzo drogie. Czy można kupić czas? Można, ale zanim to zrobicie zlokalizujcie „złodziei czasu” i wydawajcie pieniądze na to, co pozwala go zaoszczędzić lub zyskać. Klasyczny złodziej czasu to wbrew temu co myślicie nie telewizor czy telefon. To np. wadliwy i psujący się sprzęt AGD lub samochód, który pożera nieprawdopodobnie czas i dostarcza ustawicznych zmartwień i kłopotów. Nie można na niego liczyć, zawodzi w ważnych chwilach i tracicie w ten sposób zdrowie, nerwy i… czas. Dla posiadaczy firm może to być „normalna” księgowa, która owszem jest tania, podliczy dwa słupki przychodów i rozchodów, sprawdzi podatki, ale niczego nie podpowie, nie zaproponuje. Sami musicie przygotować papiery i dbać, aby wszystko się zgadzało.

Warto wydać więc dodatkowy grosz na doradcę, specjalistę, fachową pomoc. Na przykład przy awarii, zamiast samemu tracić wiele godzin na próbę naprawy, a ostatecznie i tak dojść do wniosku, że potrzebny jest ekspert - warto od razu zadzwonić po fachowca. Dobrym pomysłem jest też zredukowanie czasu pracy, stania w kolejkach, wypełniania nudnych papierów. W ten sposób zyskujemy czas, który można wykorzystać tak, jak chcemy, a nie musimy. To kolejny krok do szczęścia. Zyskujemy czas dla bliskich, przyjaciół, na rozrywkę, naukę, sport, hobby, pomoc innym. To właśnie brak czasu na realizację tych rzeczy nas unieszczęśliwia.

6. Cieszcie się zakupem później

Ostatnia zasada kupowania szczęścia to: po wydaniu pieniędzy, cieszcie się zakupem później. To, co dostajemy zbyt szybko i zbyt łatwo, nie cieszy tak, jak wyczekiwana długo przyjemność. Samo oczekiwanie jest nawet bardziej przyjemne niż „rzecz”, na którą czekamy. To dotyczy np. wakacji. O wiele pozytywniej wpływa na nas sama świadomość, że wyjeżdżamy, niż fakt, że jesteśmy w podróży. Potwierdziły to badania naukowców. Na ich podstawie eksperci zwrócili uwagę, że z psychologicznego punktu widzenia, lepiej jest urlop dzielić na kilka krótszych wyjazdów, a nie brać jeden długi trzytygodniowy.

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
YJLVJ
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej
Aleja Korfantego 2
(1 piętro, wejście od tyłu budynku)
40-004 Katowice
tel.: 32 257 08 39, 602 483 699
email: kontakt@blizej-zdrowia-blizej-natury.pl

Redaktor naczelny: Halina Jurkowska
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.