Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej

Robota dla wróżki zębuszki?

23 października 2018
Autor: materiały prasowe

Pojawienie się pierwszych zębów stałych to ważne wydarzenie w życiu dziecka. To także moment, gdy dla rodziców szczególnie istotne staje się odpowiednie zadbanie o higienę jamy ustnej swojej pociechy. Nie wszyscy dorośli wiedzą jednak, jakie są przyczyny powstawania ubytków oraz, że zęby mogą się nimi nawzajem „zarazić”. Z kolei niewiedza połączona z błędami w dbaniu o zdrowie zębów skutkuje tym, że aż 83 proc. dzieci w wieku od 8 do 12 lat miało już leczone ubytki. Co radzi ekspert, by jak najlepiej zadbać o piękny uśmiech swojej pociechy teraz i w przyszłości?

Jak szkodliwe bakterie mogą „zarazić” zęby ubytkami?

Za powstawanie ubytków, oprócz niewłaściwej higieny jamy ustnej, odpowiadają przede wszystkim bakterie z gatunku Streptococcus mutans. To patogeny, które bytują w płytce nazębnej (charakterystyczny nalot na granicy zębów i dziąseł) i rozkładają zawarte w pożywieniu węglowodany. W ten sposób powodują, zmianę pH w jamie ustnej na kwaśne. To z kolei osłabia szkliwo zębów, które stają się bardziej podatne na pojawienie się ubytków. Im dłużej pokarm zalega w jamie ustnej, tym gorzej, bo tym więcej czasu na działanie mają szkodliwe bakterie.

Nie wszyscy są także świadomi, że bakterie Streptococcus mutans, mogą przenosić się pomiędzy zębami i w ten sposób ząb z ubytkiem „zaraża” zdrowy, który dopiero się pojawił. W związku z tym każdy z domowników powinien mieć swoje przybory do higieny jamy ustnej. Z kolei w sezonie jesiennych infekcji warto pamiętać o wymianie szczoteczki po zakończeniu np. przeziębienia, aby patogeny które na niej przetrwały nie spowodowały nawrotu problemów – wyjaśnia Anita Walczak, ekspert marki Dentisal, dyplomowana higienistka stomatologiczna z bogatym doświadczeniem w pracy z małymi pacjentami, Prezydent Polskiej Akademii Profilaktyki Stomatologicznej.

Zęby stałe myjemy inaczej niż „mleczaki”

Kiedy pojawią się pierwsze stałe zęby trzonowe, powinno się zmienić sposób ich szczotkowania. W przeciwieństwie do zalecanych ruchów okrężnych w przypadku „mleczaków”, zęby stałe myjemy ruchami wymiatającymi od dziąsła, do krawędzi zęba. Powierzchnię żującą z kolei czyścimy ruchami poziomymi, ustawiając szczoteczkę prostopadle do jego powierzchni – wyjaśnia ekspert. Co ważne, nie powinno się z tą czynnością dziecka zostawiać samego. Pytane mamy przyznają, że aż 62 proc. dzieci w wieku od 8 do 12 lat myje zęby zbyt krótko lub niedokładnie.

- Z mojego doświadczenia również wynika, że najmłodsi samodzielnie szczotkują zęby niedokładnie, za krótko, a nawet zupełnie tego unikają. Dlatego co najmniej do 8. roku życia to rodzice powinni myć zęby swojej pociechy, a potem sprawdzać, czy zrobiła to prawidłowo. Powinno się to robić 2 razy dziennie, przez ok. 2-3 minuty – podkreśla higienistka.

Wieczorem poświęćmy higienie więcej uwagi

- Innym popełnianym przez dzieci ze wspomnianej grupy wiekowej błędem jest spożywanie dodatkowego posiłku już po wieczornym myciu zębów. Zdarza się to 42  proc. z nich. To poważne niedopatrzenie, ponieważ czynnikiem sprzyjającym działaniu Streptococcus mutans jest zbyt długi czas zalegania pokarmu w jamie ustnej, a dodatkowo w nocy organizm produkuje mniej śliny, która w naturalny sposób oczyszcza zęby. Dlatego wieczorem higienie jamy ustnej trzeba poświęcić więcej uwagi. To moment gdy mamy więcej czasu, a powtarzany regularnie rytuał pomoże wyrobić u najmłodszych prawidłowe nawyki związane z dbaniem o zęby – mówi Anita Walczak.

I dodaje – To także chwila, kiedy warto sięgnąć po dodatkowe wsparcie i zastosować preparat zawierający dobroczynny szczep Streptococcus salivarius M18. Stanowić on będzie wartościowe uzupełnienie higieny jamy ustnej. Szczep ten ma zdolność jej kolonizowania, czyli zasiedlania i wypierania z niej szkodliwych bakterii. Jak wykazały badania naukowe[4] wspiera on produkcję substancji (tzw. lantybiotyków), które działają przeciwko bakteriom Streptococcus mutans oraz produkuje enzymy zapewniające odpowiednie pH w jamie ustnej i redukujące akumulację płytki nazębnej nawet o 50 proc. Te właściwości szczepu Streptococcus salivarius M18 powodują, że w badanej grupie dzieci, które go przyjmowały szansa na uniknięcie nowych ubytków w zębach wzrosła z 20 proc. do 70 proc., czyli ponad 3-krotnie.

Jedynym preparatem na polskim rynku, który zawiera wspomniany przez eksperta szczep Streptococcus salivarius M18 jest Dentisal. Przeznaczony jest on dla wszystkich dzieci powyżej 3. roku życia oraz osób dorosłych – zwłaszcza dzieci w trakcie wymiany zębów mlecznych na stałe, osób z predyspozycjami do odkładania się płytki nazębnej, po zabiegach stomatologicznych (np. profesjonalnego czyszczenia zębów czy wypełniania ubytków) oraz noszących aparaty ortodontyczne. 

Źródło: PRHUB

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
HJBHM
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej
Aleja Korfantego 2
(1 piętro, wejście od tyłu budynku)
40-004 Katowice
tel.: 32 257 08 39, 602 483 699
email: kontakt@blizej-zdrowia-blizej-natury.pl

Redaktor naczelny: Halina Jurkowska
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.