Logowanie do konta użytkownika
Konto użytkownika
Imię i nazwisko/nick
E-mail
Hasło
Powtórz hasło
Newsletter
Więcej
Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/biolit/domains/blizej-zdrowia-blizej-natury.pl/public_html/includes/header.php on line 1123

Jesienią i zimą trzymajmy się ciepło!

16 listopada 2018
Autor: Diana Zielińska

Nos, opuszki palców, uszy, klatka piersiowa, skóra brzucha marzną najszybciej. Podatne na chłody są także dłonie, ramiona i przedramiona. Głowa - konieczna więc jest w każdym wieku czapka, szalik i rękawiczki. I nie jest to tylko babcine zalecenie, ale lekarskie, potwierdzone naukowo.

Dobrze ubrani, bardziej odporni

Konieczne jest, abyśmy myśleli w jesienno-zimowych miesiącach mniej o modzie, a bardziej o wygodzie i zdrowiu. Wybieramy odzież wygodną, chroniącą przed wiatrem i ziąbem, ale pozwalającą na swobodne ruchy i ubieranie się na tzw. cebulkę.

Bardzo ważne jest obuwie i nawet jeśli mamy finansowe ograniczenia, na butach oszczędzać nie wolno. Wybór w sklepach jest duży i na pewno uda się coś na każdą kieszeń. Obuwie powinno być ciepłe, nie uciskające stóp wąskimi noskami, gwarantujące, że będą suche Najlepiej, aby zimowe buty były wykonane z naturalnej skóry. Zadbajmy, o co najmniej jeszcze jedną parę butów do przebrania. Nie zawsze bowiem, patrząc na termometr, potrzebujemy mocno ocieplany but. Czasem potrzebne jest obuwie z ocieplaną wyściółką i wystarcza skarpeta z naturalnych włókien.

Jeśli w słotny dzień zdecydujemy się na kalosze, to pamiętajmy, że chociaż stopy będą w nich suche, to szybko marzną. Nawet w tych z polarową wyściółką. Tak więc po powrocie do domu trzeba natychmiast stopy ogrzać.
W pracy warto mieć obuwie zmienne - wybieramy wygodne, dostosowane do charakteru wykonywanej pracy. Nie ma nic gorszego, niż wielogodzinne przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach w ciepłym zimowym obuwiu, a potem wychodzenie wyjście w nim na chłód i mróz.

Przede wszystkim odporność

Dlaczego prawidłowy ubiór jest tak ważny? Przemarznięty organizm jest mniej odporny, a przez to łatwiej podatny np. na anginę, nieżyty nosa, choroby wirusowe, choroby górnych dróg oddechowych itd.
Pamiętajmy jednak, że niekorzystne dla naszego organizmu są nie tylko niskie temperatury i przemarznięcie. Nie jest wskazane ani wyziębianie organizmu, ani też jego przegrzewanie. Dotyczy to sposobu ubierania się, dostosowanego do aktywności, jaką będziemy na dworze prowadzić. W ubraniu przepoconym, bo nie dostosowanym do temperatury i aktywności, a przez to wilgotnym - szybciej się wyziębimy i przeziębimy. Dotyczy to także dzieci. One są zwykle o wiele bardziej aktywne od dorosłych i będzie im cieplej w cieńszym ubraniu. Nie wolno dopuścić, by się zgrzały.

Coraz więcej lekarzy zaleca w trosce o zdrowie, odporność i profilaktykę wielu chorób - ruch na świeżym powietrzu o każdej porze roku. Nie mogą się Państwo zmotywować? Przygarnijcie lub kupcie sobie psa - radzą lekarze.

Może do sauny?

W krajach skandynawskich saunowanie to wielowiekowa tradycja. Powiadają tam, że sauna „paruje gniew, wysycha żółć i oczyszcza krew”. Nic dziwnego - surowy klimat i aura tam nie rozpieszcza, znaleziono więc sposób, by sobie skutecznie z tym radzić, poprawiając jednocześnie kondycję organizmu i samopoczucie. Sauna działa bowiem równocześnie na ciało i na umysł. Nie tylko jej bywalcy rzadziej chorują na wirusowe infekcje.

W początkowym stadium, pomaga uporać się z atakującymi nas mikrobami, a nawet szybciej uporać się z grypą. Wzmacnia siły obronne organizmu. Skandynawowie przypisują saunie także dobroczynny wpływ w łagodzeniu jesienno-zimowej melancholii i leczeniu depresji, a także w łagodzeniu skutków stresu. Także i w Polsce sauna jest coraz popularniejsza. Warto więc wykorzystać jej dostępność i dobroczynne skutki dla naszego organizmu.
Podczas korzystania z sauny pocimy się, a przez pory, skóra uwalnia się od toksyn. Skóra jest lepiej ukrwiona, bo rozszerzają się naczynia krwionośne, staje się gładka i odżywiona. Wzrasta ciśnienie krwi, szybciej oddychamy, następuje szybsza przemiana materii.

Bez alkoholu!

Przed wizytą w saunie należ zjeść lekki posiłek i wypić wodę lub sok. Nie objadamy się i nie wchodzimy z przepełnionym żołądkiem. Broń Boże - nie pijemy żadnego alkoholu. Bierzemy letni prysznic i wycieramy dokładnie całe ciało do sucha.

Po wejściu do sauny, najpierw siadamy na niższych ławeczkach, a dopiero po jakimś czasie - przenosimy się wyżej. Na początku gorące powietrze może nam dech zapierać, ale powinniśmy się po chwili przyzwyczaić. Jeżeli nadal będziemy się czuć nieswojo i źle - opuszczamy saunę.

Pamiętajmy, że na początku nie powinniśmy w saunie przebywać zbyt długo - wystarczy 5 minut. Zwykle zaleca się, aby do sauny chodzić dwa razy w tygodniu. Po wyjściu z sauny, spokojnie przysiadamy i odpoczywamy kilka chwil, a następnie - bierzemy letni, potem zaś zimny prysznic.

Po wytarciu się do sucha - znów spokojnie siadamy i odpoczywamy, uzupełniamy płyny - znów sięgając po soki i wodę mineralną. Dobroczynny wpływ sauny na organizm odczujemy po kilku godzinach, wraz z przypływem energii.

Przed wizytą w saunie zawsze trzeba poradzić się lekarza. Mamy przecież zażyć relaksu, poprawić kondycję i zdrowie, a nie narazić się na zaostrzenie objawów dolegliwości, z którymi zmagamy się na co dzień.

Nie dla ciężarnych

Saunę powinny stanowczo omijać: kobiety w ciąży, osoby, które cierpią na nadciśnienie tętnicze, a także chorzy na serce, padaczkę, z zaburzeniami hormonalnymi, z nadczynnością tarczycy, z gruźlicą i zapaleniem nerek.
Nie wchodzimy do sauny, gdy wysoka gorączka i wirusy już nas dopadły, jesteśmy w okresie pooperacyjnym. Pamiętajmy również, że nie mogą z niej korzystać osoby chorujące na żylaki, a także mające rozszerzone naczynka krwionośne na twarzy i ciele, czy trądzik różowaty.

Każdą wątpliwość powinien rozstrzygnąć lekarz. Sauna określana jest przez specjalistów gorącą terapią dla ciała i duszy. I nie bez przyczyny. Regularne korzystanie z sauny zapewnia nie tylko piękną skórę, ale skutecznie redukuje codzienny stres i zmęczenie.

A skąd się wzięła sauna? Na początku była "łaźnia pocącego się kamienia" – już w czasach epoki kamienia znane były kąpiele w rozgrzanym powietrzu, których zażywano w jamach wykopanych w ziemi lub chatach z gliny. Świadectwa "zdrowego pocenia się" znaleźć też można w zapiskach pism Azteków, wśród Indian gwatemalskich, Eskimosów, ludności Korei, Japonii i Azji. Stąd 2000 lat temu moda dotarła do Finlandii.

 

 

Źródło: Portal Medycyny Naturalnej

Fot.: CC0 Creative Commons, Pixabay.com

Komentarze:
Przepisz tekst z obrazka:
XBCHA
O nas
Redakcja Portalu Medycyny Naturalnej
Aleja Korfantego 2
(1 piętro, wejście od tyłu budynku)
40-004 Katowice
tel.: 32 257 08 39, 602 483 699
email: kontakt@blizej-zdrowia-blizej-natury.pl

Redaktor naczelny: Halina Jurkowska
Znajdz nas
Zapisz się do newslettera i otrzymuj comiesięczną porcję wieści.